[ Pobierz całość w formacie PDF ]
.Był to utwór jednoaktowy obejmujący piętnaściescen.Jeszcze w roku 1769 Goethe przepracowuje sztukę, dzieli jąna trzy akty, wnosi pewne poprawki stylistyczne i metryczne,przede wszystkim jednak zmienia koncepcję postaci S�llera, chcącuniknąć zbytniego wyeksponowania czarnego charakteru.W tensposób nadaje Współwinnym bardziej jednolitą strukturę, unikającnadmiernych kontrastów między poszczególnymi postaciamisztuki.W latach 1780-1783 powstała trzecia, ostateczna wersja Współ-winnych, która ukazała się w druku w roku 1787.Wersja ta prze-drukowana była we wszystkich wydaniach dzieł poety ukazującychsię za jego życia.Zmiany dokonane w tekście sztuki w chwili przy-gotowywania ostatecznej redakcji wskazują, iż Goethe starał siępogłębić psychologiczną motywację występujących postaci.W wy-niku tych zabiegów utwór stał się bardziej komedią realistyczną niżfarsą, którą był jeszcze w wersji z 1769 roku; w wielu miejscachzłagodzone zostały elementy burleski tak charakterystyczne dlajego wczesnej fazy.Zmiany te, zdaniem badaczy Goethego, odbiłysię niekorzystnie na jednolitości koncepcyjnej Współwinnych.Do-tyczy to przede wszystkim Zofii, narysowanej teraz z większą sub-telnością i wyczuciem psychologicznym.Szlachetnością uczucia gó-ruje ona nad innymi postaciami sztuki.W podobny sposób Goethepotraktował również Alcesta, sytuując tę parę niejako ponad obsza-rem działania pozostałych postaci.Był to więc zabieg niweczący wpewnym sensie pierwotną koncepcję sztuki.Ponieważ zmiany poczynione przez Goethego w ostatecznej re-dakcji Współwinnych okazały się co najmniej artystycznie wąt-pliwe, obecnie w wielu wydaniach dzieł Goethego przedrukowy-wana jest nie wersja ostatnia z 1787 roku, lecz wersja druga z 1769roku.Po raz pierwszy sztuka wystawiona została 30 listopada 1776roku na scenie książęcego teatru amatorskiego w Weimarze.Goe-the grał rolę Alcesta, znana aktorka Corona Schr�ter (1751-1802)rolę Zofii.Sztuka nie cieszyła się wielkim powodzeniem na scenach nie-mieckich.Przyjaciel Goethego, kompozytor Karl Friedrich Zelter(1758-1832) informuje poetę o dobrej, jego zdaniem, inscenizacjiWspółwinnych w Berlinie w grudniu 1824 roku, podkreśla zainte-resowanie komedią wśród mniej wyrobionej teatralnie publiczno-ści, chłodne natomiast przyjęcie przez znawców teatru (list Zelterado Goethego z 27 listopada 1824 roku).Goethe nie był tą informa-cją zaskoczony czy dotknięty.Odpowiadając Zelterowi potwierdziłwidoczną i dla niego niejednolitość dramatyczną utworu oraz brakw nim wagi moralnej i społecznej , której w Niemczech od połowyXVIII wieku oczekuje się od komedii.To ostatnie było z pewnościąjednym z głównych powodów nikłego oddzwięku Współwinnych nascenach niemieckich.W Polsce wieku XIX sztuka ta z tych samych powodów nie mogłazainteresować świata teatralnego i elity umysłowej kraju.Szczegól-nie dla ludzi związanych z kręgami katolickimi akceptacja Współ-winnych była niemożliwa.A Nowosielski, znany w polskiej literatu-rze o Goethem tłumacz i komentator wybitnej angielskiej monogra-fii C.H.Lewesa Dzieje żywota i utworów Goethego oraz zarysy wiekujego i współczesnych mu mężów znakomitych (Petersburg 1860),formułuje w niej następujący sąd o Współwinnych: Treść tej sztukimogłaby stanąć obok brudów nowej dramaturgii francuskiej. Poraz pierwszy na scenie polskiej komedia ta ukazała się dopiero w1955 roku w Teatrze Powszechnym w Aodzi,Prezentowany tu przekład jest pierwszym drukowanym przekła-dem Współwinnych w Polsce.Podstawą tłumaczenia jest ostatecznawersja dramatu z 1787 roku.Tadeusz Namowicz
[ Pobierz całość w formacie PDF ]